11
lipca, w 73. rocznicę „krwawej niedzieli” na Wołyniu –
kulminacyjnego momentu ludobójstwa dokonanego przez Ukraińską
Powstańczą Armię – Klub imienia Romana Dmowskiego wraz z
Kongresem Nowej Prawicy zorganizowały pod łódzkim biurem Prawa i
Sprawiedliwości przy ul. Piotrkowskiej pikietę „Chcemy prawdy o
Wołyniu”. W proteście wzięli też udział działacze ruchu
Kukiz'15, partii KORWiN i Ruchu Narodowego.
Zebrani
domagali się ustawowego
uznania rzezi wołyńskiej za ludobójstwo, zakazu propagowania
ideologii banderowskiej oraz zaprzestania wspierania przez polskie
władze neobanderowskich ruchów na Ukrainie. Głos na pikiecie
zabrali: Kamil Klimczak, prezes Klubu imienia Romana Dmowskiego,
Przemysław Paczesny z Kongresu Nowej Prawicy, Jan Waliszewski z
Ruchu Narodowego oraz Jacek Dobiesz z partii KORWiN.
Jan
Waliszewski odczytał podczas pikiety następujące oświadczenie:

Uważamy również, że spotkania polskich
parlamentarzystów z politykami ukraińskimi reprezentującymi
ideologię banderyzmu (np. ostatnie rozmowy marszałka Kuchcińskiego
z Jurijem Szuchewyczem) czy ubiegłoroczne wizytowanie przez
Małgorzatę Gosiewską banderowskich batalionów „OUN” oraz
„Ajdar” są niedopuszczalną zniewagą pamięci ofiar rzezi
wołyńskiej.
Obowiązkiem polskiego rządu i polskiego parlamentu
jest zadbanie o to, aby przyszłe pojednanie polsko-ukraińskie nie
było procesem deklaratywnym i związane było z rzeczywistym
zaniechaniem antypolskiej polityki ukraińskiej wynikającej z
dziedzictwa banderyzmu.
Jan
Waliszewski – Klub imienia Romana Dmowskiego, Ruch Narodowy
Kamil
Klimczak – Klub imienia Romana Dmowskiego, Ruch Narodowy
JM
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz